20 lipca 2016

Żegnam, przepraszam czy oba?

Witam!
Niestety, nie wiem co mogę wam powiedzieć. Nie mam zielonego pojęcia jak się wytłumaczyć. Z Rudą kontakt mi się urwał w tym roku. Napisałam do niej w maju i do tej pory nie dostałam odpowiedzi. Stwierdziłam, iż nie odzywa się do mnie, muszę sama podjąć decyzję co do Odmiennych Bet. Po długich przemyśleniach, zamykam bloga. Prawdopodobnie na stałe, ale jeszcze nie jest to pewna. Może Ruda powróci i otworzymy bloga z powrotem, a może zostanie zamknięty dopóki Blogger go nie usunie. Nie wiem. Naprawdę nie wiem co będzie dalej. Na razie, tak jak wspomniałam wcześniej, blog zostaje zamknięty. Przykro mi, ale sama nie dam rady.
Pozdrawiam słodko x

16 listopada 2015

Witamy!

Witamy na stronie Odmiennych Bet! Jest to magiczne miejsce w świecie blogosfery, przeznaczone dla autorów opowiadań. Jeśli chcesz poprawić wartość merytoryczną swojej opowieści, trafiłeś w dziesiątkę!
Aby podjąć się współpracy z daną betą, należy uważnie przeczytać regulamin oraz wpisać się w zakładce Zgłoszenia".
Aby dołączyć do załogi, zapraszam do zakładki Nabór". Ciągle otwarty!

Rozdział 2: Lickanthronicon

Autor: 5YRIU5Z
Kategoria: Fantasy
Beta: Ruda

Fragment rozdziału:
Wiktor zawarł pod stołem dłonie w pięści, choć i tak dobrze maskował gotującą się w nim wściekłość. To już zaczynało się robić dziecinne. Minęło pięć lat odkąd zostali stadem. Pięć lat od ich cholernego pojedynku. Pięć lat, odkąd pokonał Arka w walce, tym samym stając się alfą. A on dalej się zachowywał, jakby to było wczoraj.
— Mój drogi — zaczął pobłażliwie — Z całym szacunkiem, kto jak kto, ale ty chyba jesteś ostatnią osobą, która mogłaby mnie nauczyć, jaki powinien być alfa.
Słowa Wiktora mocno uderzyły Arka, on jednak nie dał tego po sobie poznać.
— A ja bym uważał na twoim miejscu — wycedził przez zaciśnięte zęby. — No chyba, że zależy ci, aby doprowadzić to stado do ruiny.
Wstał od stołu i ruszył ku drzwiom.
— Ej stary, wyluzuj! — zawołał za nim Michał, on jednak to zignorował.
— A las na Kokoszkach — rzucił na odchodnym — to naprawdę chujowy pomysł.
Michał już wstał, chcąc go dogonić, Wiktor jednak przywołał go z powrotem jednym gestem.
— Daj spokój. Po prostu go olej.

24 października 2015

Rozdział 1: Lickanthronicon


Autor: 5YRIU5Z
Kategoria: Fantasy
Beta: Ruda

Fragment rozdziału:
Trójmiejskie autobusy nie należały do najnowocześniejszych. Wiktorowi to nie przeszkadzało – ważne, że ten świecił pustkami. Nienawidził przebywać wśród ludzi, szczególnie w okresie tuż przed i tuż po pełni. Działali na niego jak płachta na byka.
Był dobrze zbudowanym dwudziestopięciolatkiem o burgundowych włosach i bujnym zaroście oraz alabastrowej karnacji, co sprawiało, że ludzie zwracali na niego większą uwagę. On sam się tym nie przejmował, zresztą surowy wyraz twarzy raczej ich odstraszał. Ludzie patrzyli na niego z ciekawością, ale też lekkim przerażeniem. Jego młodszy brat, Kamil, stanowił całkowite przeciwieństwo w tej kwestii. Pogodny, uśmiechnięty, przyjacielski. Mimo to podczas pełni stawał się takim samym potworem jak przyrodni brat.